Na spotkanie Tadeusz zaprosił Joannę do eleganckiej restauracji…nie spodziewał się tylko, że nie będzie sama…Marcin okazał się dla niej wielkim wsparciem…po wstępnych formalnościach i zajęciu miejsc przy stole, Tadeusz przyznała się, że kochał się kiedyś w Joannie…Marcina popatrzył ciekawie na kobietę…a ona zrobiła wyrzut Tadeuszowi, że powiedział własnej matce, że byli kochankami a to przecież nie jest prawdą…Tadeusz przeprosił za to kłamstwo…w końcu Joanna wspomniała o dzieciach…Tadeusz dał jej pendrive z mailami do dzieci …z 386 mailami i poprosił, aby je przekazała Karolowi i Agnieszce…kobieta zasugerowała, że przecież mógł je wysłać…Gazda oznajmił, że wysłał wszystkie, ale Elżbieta nie pokazała dzieciom żadnego…i że dużo rzeczy Joanna nie wie o swojej przyjaciółce,…ale ona nie żyje, nie może się bronić, więc niech już tak zostanie, że to on miał romans i że rozwód był tylko z jego winy i tak już nic nie można zmienić…Joanna chyba zaczęła się zastanawiać czy naprawdę znała swoją przyjaciółkę…